Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY
Artykuły tylko dla bojowników JM (+18)
Zobacz galerię
Kto jest online?
Niestety jesteś anonimowy/a!
Ale zawsze możesz się zarejestrować.

Gościmy obecnie 10581 osób, w tym 1945 rejestrowych bojowników walki z powagą.

Ostatnio dołączył do nas bojownik ksztok



Won do archiwum!
8 506  
1   6  
- Weź mnie - namiętnie mruczy żona.
- Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę.
***
Żona wypomina mężowi:
- Draniu ostatni, miałeś przede mną wiele kobiet.
- Ależ kochanie powinnaś się cieszyć, dotarłaś przecież do finału...
* * *
Lord wchodzi do domu i na środku pokoju widzi kupe! Woła:
- Janie!
A Jan:
- Ja też nie!
* * *
Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień, ludzie panikuja. Jeden z pasazerów podbiega do kapitana i pyta:
- Co z kobietami?
- Pi*****ić kobiety!
- A zdążymy...?
* * *
Pewien młody mężczyzna stoi w otwartych drzwiach:
- Przyszedłem poprosić o rękę pańskiej córki. Ale to tylko formalność.
- Wypraszam sobie! - wścieka się przyszły teść. Kto ci powiedział, że to tylko formalność?
- Ginekolog.
* * *
- A dokąd to obywatelu? - pyta policjant pijanego
- Idę wysłuchać kazania!
- A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?!
- Moja żona
* * *
- Na ile rodzajów dzieli się ludzi?
- Na 10. Są tacy, którzy rozumieją kod binarny i tacy, którzy go nie rozumieją.
* * *
Przychodzi baba do lekarza:
-Panie doktorze, pan ostatnio jakoś tak dziwnie nazwał tę moją chorobę. Żaba, ryba?
-Rak, proszę pani, rak.
***
Wchodzi pedał do meczetu, patrzy a tu faceci składają pokłon w stronę ołtarza.
- O kurwa- myśli - co to szwedzki stół?
***
- Czy nie widziała pani mojego męża? Godzinę temu poszedł utopić w rzece kota...
- Skoro pani wie, gdzie jest, to czemu pani pyta?
- Bo kot wrócił do domu...
* * *
Przychodzi dzięcioł do lekarza i pyta:
- Dostanę coś na wstrząs mózgu?
* * *
Wczoraj, późnym popołudniem wydarzyła się jedna z najbardziej przytłaczających tragedii "polskiego środowiska rolniczego"...
Spłonęła biblioteka Leppera...
OBIE książki...
...A jednej nawet jeszcze nie skończył kolorować!!!!!!
* * *
Niewidomy na plaży wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją nadmuchiwać. Jakaś pani podeszła i zwraca mu uwage:
- Wie Pan tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha...
- O k***a! Całą zimę waliłem ponton!
***
Wiesz, dostałem wczoraj od swojej żony zdrowo w pysk!
- Ale dlaczego?
- Bo powiedziałem do niej TY.
- I co tak za to ci przyłożyła?
- No tak, bo ona mówi: "Nie kochaliśmy się już dwa miesiące"
- A ja jej na to: "TY"
* * *
Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzi obok chłopak i jej mówi:
- Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.
- No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny...
* * *
Siedzi milicjant przy stole i patrzy na ludzi grających w brydża. Obserwuje dzień, drugi, w końcu mówi:
- OK, już wiem o co w tym chodzi, rozdajcie na pięciu.
Czy warto pozbyć się swojego kota?
12 818  
6   22  
Parę dni temu pisaliśmy Wam o tym jak zaaplikować kotu tabletkę. Dziś zaś przedstawiamy historię mężczyzny, który nie może już wytrzymać życia ze swoim kotem

Mężczyzna postanowił pozbyć się kota. Zapakował go w koszyk i wytargał do innej dzielnicy.
Zadowolony, że pozbył się problemu, wraca do domu - kot już tam jest. Nie zrażony, na drugi dzień wywozi kota za miasto i szybciutko leci do domu. W domu zastaje kota....
Myśli sobie: "Uparta zaraza".
Nazajutrz wywozi kota krętymi drogami 100 kilometrów od miasta. Po niedługim czasie dzwoni do domu:
Kto ma ograniczone zainteresowania?
16 019  
9   17  
Bywa, iż spotykamy się z nieuzasadnionymi zarzutami ze strony partnerki, że nam w głowie tylko piwo lub wódka albo sex, jak te bezpodstawne zarzuty odeprzeć i udowodnić kto tak naprawdę ma ograniczone zainteresowania - poniżej...

Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu: sra-ta-ta, pijak, tylko wódka ci w glowie... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj...
- Taaak... pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Heh, no chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci conajmniej 10 podać.
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii...
- ...
Życzenia weselne ze słonecznej Italii
25 372  
5   13  
Dotarł do nas tekst, skłaniający męską i wolną jak ptak część Redakcji JM do głębokich refleksji, podobno odczytany na jednym z wesel, jako telegram do pana młodego z Klubu Starych Kawalerów. Jako, że nadawcy mieli nadać go faktycznie z Włoch był jednocześnie czytany i tłumaczony...

W telegramie: Bongiorno Stefano frajeri
Tłumaczenie: Dzień dobry drogi Stefanie

W telegramie: Kontato schizofrenio
Tłumaczenie: bardzo nas cieszy

W telegramie: Liberta kaput
Tłumaczenie: że się ożeniłeś

W telegramie: Akademio kabaretto
Tłumaczenie: w tym uroczystym dla Ciebie dniu

W telegramie: La dyscyplina dyktatore
Tłumaczenie: życzymy Ci wiele radości i szczęścia

W telegramie: Paloma maszkarone
Tłumaczenie: pojąłeś piękną żonę

W telegramie: Katorga, galera, patoga
Tłumaczenie: po weselu rozpoczniesz normalne życie
- Kobieta potrzebuje troski i uwagi...
- Mówiłaś coś?
Ostatnia szansa Jasia Wiertary
11 149  
1   10  
Jasio Wiertara kl. 1z, lat 24
Wypracowanie na temat: „Jasiu, błagam cię, napisz coś, cokolwiek, żebym mógł ciebie wreszcie przepchnąć do 2 klasy”


No cóż, nie wiem co napisać. Naprawdę bardzo chciałem coś wymyślić, no ale kurna nie mogę!! Poszłem nawet wczoraj do jednego pisarzyny, co mieszka na mojej ulicy, ale za 2 zeta nie chciał nic za mnie napisać. Ja, jednak pomyślałem sobie, że to nic takiego, bo przecież nie jestem głópi, i sam też sobie poradzę. No więc zwinąłem mu parę opowiadanek, i patrzę o czym tak kleci te zdania. I nagle, przy dwudziestym siódmym (pamiętam, bo do każdego piłem jednego browca), doznałem lśnienia!! Wszystkie jego historyjki są o smutku, niedoli ludzkiej i innych takich komunistycznych hasłach. Teraz tylko musiałem siebie jakoś unieszczęśliwić, i temat gotowy!

No więc dzisiaj od rana zabrałem się ostro do dzieła. Jak nie chwyciłem noża, i raz, drugi se po nogach przejechałem, to zaraz poczułem jak mi natchnienie przychodzi. Niestety, najpierw musiałem pojechać do szpitala, bo się trochę zapędziłem w tym unieszczęśliwianiu. I tu zaczął się mój pech. Kładą mnie w tej sali, a tu co? Idzie do mnie taka pielęgniareczka, że żeby mnie smutek chwycił, to bym se musiał tym nożem trochę wyżej przejechać. Postanowiłem nie tracić okazji, a ponieważ zaraz zauważyłem, że to taka co lubi inteligentóf, zacząłem jej opowiadać, jaki ze mnie artysta (w końcu sam mi zawsze pan profesor powtarzał: „Jasio, z ciebie to jest niezły artysta! Siedemnaście razy powtarzać tą samą klasę.”).
Joe Monster kupił zamek!
10 418  
3   9  
My w Redakcji JM brzydzimy się donosicielstwem! Ale czy to jest sprawiedliwe żeby nie pozwolić korzystać nawet z widoku swojej własności? Wg nas to świństwo! Dlatego naszych czytelników (w tym może również pracowników US) pragniemy z "ogromną i niekłamaną radością" "poinformować" iż nie kto inny jak nasz "kochany" Red. Nacz. Joe Monster stał się posiadaczem wspaniałego zamku (sądzimy, że nie bardzo będzie w stanie udokumentować skąd wziął na to pieniądze). Wg nas to wygląda na kościółek ale Joe się upiera, że to jest zamek i tak też mu powiedział pośrednik od którego nabył tą budowlę. No niech mu będzie, tylko ciekawe dlaczego od dzisiaj ma na drzwiach gabinetu dopisane: "Wielebny"?
Wszyscy w redakcji cierpią na chroniczny brak pieniędzy więc postanowiliśmy troszkę dorobić i daliśmy ogłoszenie, że robimy zdjęcia młodym parom na tle wspaniałego zamku. Zainteresowanie było ogromne! Ale niestety zdążylismy obfotografować tylko jedną, jedyną parę. Zdjęcie poniżej.

Gdy już odjechali, zadowoleni z oryginalnych zdjęć, przyszedł Joe Monster i powiedział, że absolutnie się na to nie zgadza, bo nie! (pewnie sam chce dać takie ogłoszenie) Zaproponowaliśmy podział zysków ale się nie zgodził. Powiedział, że nikt nie będzie czerpał korzyści z jego dóbr (tak na marginesie - finansowanych z bardzo podejrzanych źródeł). Pokrzyczał, pokrzyczał i...

Polska wypowiada wojnę Irakowi
12 843  
0   22  
Minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz oświadczył, że Polska rozpocznie wojnę z Irakiem także w sytuacji, gdy nie da na to zgody ONZ, a nawet gdyby do wojny nie przystąpiły Stany Zjednoczone.

Gotowość bojowa osiągnęła już wyborowa Podkarpacka Orkiestra Przeciwpancerna, wyposażona w trąby o średnicy 750 mm (służące do niszczenia umocnień przeciwnika, np. murów), talerze antyrakietowe i bęben samonaprowadzający.


W tym tygodniu w stronę Iraku wypłynie I Eskadra Kajaków Rakietowych (niewykrywalnych dla radarów). Jeśli nie nastąpią jakieś nieprzewidziane trudności (np. fale), to flotylla powinna dopłynąć do Iraku około roku 2007.
Czy nasz premier wróci z wizyty w USA?
11 174  
2   14  
Poniższy kawał krąży wśród nas od dni kilku. W międzyczasie premier Miller znajduje się na wizycie w USA. Po przeczytaniu tego tekstu nasza redakcja z niepokojem słucha doniesień z USA czy aby nasz premier nie wyskoczył z jakimś głupim pytaniem...

Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził pewną szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadanie pytań.
Mały Bob zabrał głos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, ze bomba w Hiroshimie była największym atakiem
terrorystycznym wszech czasów?
W pewnym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po
przyjściu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz
tym razem zabrał głos Joey:
- Panie prezydencie, mam pięć pytań:
Wyniki konkursu radiowej Trójki
11 272  
0   5  
Początek roku to tradycyjny czas podsumowań roku, który już minął. Politycy jak zwykle zaś biorą udział w najmocniej obstawianym konkursie na "Srebrne Usta". Ktory wygrał tym razem? Odpowiedź na końcu artykułu

Marek Borowski - marszałek Sejmu:

Wymyśliłem, znaczy nie wymyśliłem, a obliczyłem, że jest taki współczynnik, ja bym go nazwał WSPÓŁCZYNNIKIEM LEPPERA. Otóż ten współczynnik Leppera, jak obliczyłem, wynosi około dwudziestu pięciu. To znaczy - każdą liczbę, którą podaje pan poseł Lepper trzeba podzielić przez dwadzieścia pięć i to mniej więcej odpowiada prawdzie, z tym, że też nie jest takie proste ją uzyskać.

Ludwik Dorn - poseł Prawa i Sprawiedliwości:

Jeżeli rząd popadł w takie podniecenie, że ręce wsadza wam w kieszenie,
Wielka Encyklopedia Obrazkowa - Przekształcenie
30 699  
37   7  
A dzisiaj propozycja do przygotowywanego, nowego, poprawionego wydania W.E.O. 2003 Edition. Poniższy obrazek jest proponowany jako obrazkowa definicja słowa "przekształcenie".
Przypominamy o możliwości nadsyłania własnych propozycji haseł do nowego, poprawionego wydania W.E.O. 2003 Edition. Czekamy...
Joe Monster we Wprost
11 289  
2   17  
W jakiś niepojęty sposób lawinowo rosnąca popularność Niecodziennika Polityczno-Kulturalnego "Joe Monster" dotarła nareszcie do jednego z największych polskich tygodników czyli do Wprost.

Nie śmiali oni napisać o nas prawdziwego artykułu na kilka stron, w którym przeprowadziliby wywiady z twórcami, założycielami, pomysłodawcami strony, tylko wybrali półśrodek. Otóż na stronie 15 numeru 1054 magazynu pojawił się obrazek, który przygotował dla Nas i dla Was nie kto inny jak Pablo, którego ciocia robi na drutach te wspaniałe zimowe skarpetki dla prawidziwych umięśnionych i dobrze zbudowanych mężczyzn

Dziękujemy, więc naszym anonimowym fanom z Wprostu, którzy z niewiadomych względów wciąż pozostają nieznani. Dziękujemy za to, że usunęli napis Alpinus oraz słusznie pozostawili adres do nas pozwalając na dotarcie Dobrej JM Nowiny do wszystkich zagubionych, nieświadomych i potrzebujących, po to by dołączyć do nas na linii frontu walki ze smutkiem, nudą i zimnymi kotletami. Witamy serdecznie!

Gdyby tak nie zrobili zostałaby co prawda droga sądowa i wysokie odszkodowanie i redakcja stałaby się bogaczami, ale niech no już będzie. Po raz kolejny sława musi nam wystarczyć zamiast Mercedesów, złotych łańcuchów i modelek u boku.
Lekcja polskiego dla Wietnamczyków
18 084  
6   14  
Wietnamczyk pracujący w jednym z ORIENT BARÓW na Marszałkowskiej w Warszawie, w pobliżu znanego ważnego urzędu, poleciał odwiedzić rodzinę. Kiedy pojawił się w swojej wiosce Hun Min Ku, rodzina się bardzo ucieszyła, tym bardziej, że przywiózł jej kasę, która pozwoli licznemu rodzeństwu przetrwać kolejny rok. W czasie kolacji wszyscy z zainteresowaniem słuchają opowieści z dalekiego zachodu. Wreszcie ojciec się pyta:
- Synu czy nauczyłeś się zachodniego języka jakim jest polski?
- Tak, szanowny ojcze... o to jest (tu mówi po polsku) "sól", a to "woda", a...
Szuka co by tu nazwać po polsku rozglądając się po pokoju, aż zobaczył w kącie szczura.
Na pokładzie też wesoło
21 887  
20   9  
Ciąg dalszy lotniskowych historyjek z życia wziętych tym razem zaobserwowane na pokładzie samolotu...

Podczas "godzin szczytu" na lotnisku w Houston, jeden z lotów był opóźniony z powodów technicznych. Ponieważ bramka była potrzebna dla następnego wylotu, samolot zostal odholowany i ustawiony tak, aby ekipa techniczna mogła przy nim pracować. Pasażerom przekazano numer nowej bramki, która okazała się być spory kawałek dalej. Wszyscy przeszli do nowej bramki i tam dowiedzieli się, że wyznaczono kolejną, trzecią już bramkę. Po chwili zamieszania pasazerowie weszli na pokład i własnie siadali, gdy stewardessa ogłosiła przez głośniki:
- "Przepraszamy za kłopoty związane ze zmianą bramki w ostatniej chwili. Ten lot jest to Waszyngtonu, DC. Jeżeli ktoś z Państwa nie zamierzał lecieć do Waszyngtonu, DC, powinien teraz wysiąść."
I wtedy bardzo zmieszany i czerwony na twarzy pilot wyszedł z kokpitu, ciągnąc za sobą swoje torby.
- "Przepraszam" - powiedział - "pomylilem samoloty."

* * *

Po wylądowaniu nowego Boeinga 777 linii United Airlines w jego locie prezentacyjnym, stewardessa wypowiedziała zwyczajowe:
- "Prosimy o pozostanie na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, aż samolot zatrzyma się, a kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam wiadomo, żadnemu pasażerowi nie udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze do bramki, więc naprawdę możecie dać sobie spokój."

* * *
"Zatrąb, jeśli kochasz Jezusa"
25 486  
9   16  
Parę dni temu dostałem list od Babci. Oto fragment:

"(...)Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam naklejkę na zderzak z napisem: " ZATRĄB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA". Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze wstrząsającego występu chóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak. Jak dobrze, że to zrobiłam!!!
Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później! Zatrzymałam się na czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła się zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa!
Więc gdy tam siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i krzyknął:
Co Ty q... wiesz o pierdzeniu?
25 559  
13   22  
Wreszcie temat dla wszystkich! Naukowo o codziennych czynnościach księdza, kanara, superlaski, a w szczególności Joe Monstera czyli po prostu każdego organizmu:

Czemu bąki śmierdzą?
Woń bąków wywołują małe ilości siarkowodoru i merkaptanów (tiole) tworzących mieszaninę. Zawierają one siarkę. Im twoja dieta bogatsza w siarkę tym wiecęj siarczków i merkaptanów wyprodukują bakterie, a co za tym idzie tym bardziej będą śmierdzieć twoje bąki. Kalafior, jajka i mięso są powszechnie znane ze swoich możliwości wywoływania cuchnacych bąków. Z kolei groch, fasola czy wogóle warzywa strączkowe produkują duże ich ilości, jednakże nieszczególnie śmierdzących.


Skąd bierze się towarzyszący pierdnięciu odgłos?
Dźwięk powstaje w wyniku drgań otworu odbytu i jest uzależniony od prędkości parcia gazów oraz napięcia mięśni zwieracza.


Ile gazu wytwarza człowiek w ciągu dnia?
Rozmowy pilotów z wieżą - ciąg dalszy
52 185  
39   12  
Jak się okazuje, lotnisko to studnia bez dna jeżeli chodzi o ciekawe dialogi. Oto kolejne dopisane przez życie.

DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu.
Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.

---
American 702: Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierzę na końcu pasa.
Wieża: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdźcie na Odloty na 124,7. Słyszeliscie co mówił American 702??
Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start odebrane, i tak, słyszeliśmy American 702 i juz zawiadomiliśmy naszą firmę cateringową"

---
Wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami...
Pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!
Facet jest jak...
27 351  
11   14  
Facet jest jak kawa: najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie pozwala ci zasnąć przez całą noc.

Facet jest jak cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

Facet jest jak batonik czekoladowy: słodki i pierwsze co robi to dobiera ci się do bioder.

Facet jest jak śrubokręt: potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do
czego.

Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.

Facet jest jak ksero: służy do powielania, i nic poza tym.

Facet jest jak lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

Facet jest jak obligacje rządowe: tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzeć.

Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli.
Bojownika rozmyślania nad sensem życia
14 945  
5   22  
Podczas nieustających zmian pogody, niekończącej się zimy i zawiei nasi wierni Bojownicy nie poddają sie melancholii i zwątpieniu. Wręcz przeciwnie, skupiają sie na sprawach najważniejszych a celność ich spostrzeżeń przeszywa niczym strzała.

Bóg dał nam Paryż, Wenecję i zegary art deco. Dał nam poziomki, zamglone świty za oknem kawiarni, dał nam Tomasza Manna oraz Prousta, a także wrzosowiska Irlandii oraz wymyślił bilard i nastolatki, i tysiac innych rzeczy, takich jak wodospady, "Boską Komedię", fajki, wiersze Rilkego, ulice wysadzane platanami na południu, amerykańskie samochody z lat czterdziestych, pióra Mont Blanc, przewodnik po Grenadzie oraz cognac, gin i whisky, tequille i bordeaux... Dał nam spojrzenia przebudzonych dzieci, entuzjazm psich ogonów witających nas za każdym razem tak samo wiernie, pokazał nam Wielki Kanion i wschody słońca, nauczył wąchać kwiaty i kobiety... a to wszystko nie po to przecież,
Dziękujemy za pozdrowienia z Alp
11 231  
0   4  
Niektórzy z wyznawców JM nie zapominają o naszym serwisie nawet podczas urlopu czy ferii. Dziękujemy za wszelkie wyrazy sympatii oraz za nadsyłane wirtualne pocztówki i zdjęcia!
Wczoraj późnym wieczorem otrzymaliśmy gorące pozdrowienia od, pragnącego zachować anonimowość, jednego z wyznawców który wypoczywa zimowo w Alpach. Do pozdrowień było dołączone kilka zdjęć, przedstawiających wspaniałe alpejskie krajobrazy, zrobionych przez niego podczas pobytu. Z uwagi na to, że są bardzo do siebie podobne i na wszystkich jest jeden charakterystyczny element zdradzający czym się zajmuje na urlopie, poniżej prezentujemy tylko jedno z nadesłanych...
One od dziecka tak mają...
17 667  
10   8  
Wydawać by się mogło, że kobiety swoich zdolności specyficznego logicznego rozumowania i dochodzenia do wyjątkowo zaskakujących wniosków nabierają w trakcie dojrzewania lub nauki w szkole. Wg nas to zostaje jednak wyssane z mlekiem matki, całe szczęście, że mężczyźni w jakiś cudowny sposób są na to uodpornieni... ;)

Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje "obiadu" i mówi:
- Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone...
Małgosia:
- Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posole odpowiednio obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i klamię!? Ja klamię?? Moze ja tylko kłamię?? Może w ogóle uważasz że jak kłamie to nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić?? A może uwazasz, że ja juz nie jestem czlowiekiem?? A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam???? Mamoooo!!!! A Jasiu powiedział do mnie:

Z archiwów JM


Kącik zabijania czasu
Login
Najnowsze pliki z Szaffy
Krótkie dżołki
- Kobieta potrzebuje troski i uwagi...
- Mówiłaś coś?
* * *
- Ile waży koń trojański?
- Waga jest zależna od nadzienia.
* * *
- Kto zarządza stroną internetową ludzi w podeszłym wieku?
- Moherator.
* * *
Najpowszechniejszy samochodowy zestaw głośnomówiący: żona i dzieci.
* * *
Kobieto, jak obawiasz się, że po ślubie będziesz stale prać i prasować, wyjdź za faceta bez pralki i żelazka.
* * *
Zakazane strony